HOGMANAY, czyli Sylwester po Szkockiej...




HOGMANAY ... Sylwester po Szkocku…😆

SKĄD TAKA NAZWA? 
‘Hogmanay’ to szkockie określenie na Sylwestra. Pierwszy raz w języku angielskim pojawiło się w 1604, jednak w nieco odmiennej formie – ‘hagmonay’. Trudno powiedzieć skąd w ogóle taka nazwa. Przypuszcza się, że wywodzi się z języka celtyckiego, francuskiego, flamandzkiego lub anglosaskiego. Bez względu jednak na pochodzenie, pewne jest to że obchodzenie tego święta było ściśle związane ze świętowaniem przesilenia zimowego przez Wikingów. Mimo wszystko popularność zyskało dopiero podczas rządów Królowej Wiktorii, a więc mniej więcej 800-900 lat później. 

TRADYCJE I PRZESĄDY 
Z nadejściem Nowego Roku wiąże się wiele przesądów. Jednym z nich jest porządne wysprzątanie domu i uregulowanie wszelkich długów. Inną, bardzo popularnym zwyczajem jest tzw. ‘first-footing’. Według tradycji pierwszy gość w nowym roku ma przynieść szczęście (lub pecha). Najlepiej gdyby był to wysoki, przystojny i ciemnowłosy mężczyzna. Dlaczego nie jasnowłosy? Ze względu na skojarzenia z Wikingami. Co więcej, niemile widziane są blondynki, lekarze, pastorzy i grabarze (ci trzej ostatni kojarzą się w pewien sposób ze śmiercią i mogą również przynieść pecha na nadchodzący rok). Zgodnie z tradycją, gość powinien przynieść ze sobą jakiś podarek. Najbardziej pożądane są takie, które pozytywnie się kojarzą, np. węgiel = ciepło (oczywiście ten prezent miał większe znaczenie w dawniejszych czasach kiedy domy były piece węglowe), moneta = dobrobyt, jedzenie i picie = dostatek. Przyjście w odwiedziny z pustymi rękoma jest postrzegane bardzo negatywnie. 

Dziś znajomych odwiedza się zwykle z butelką szkockiej i tzw. black bun (ciasto z bakaliami). 
Innym elementem świętowania nowego roku jest okazywanie życzliwości wszystkim napotkanym osobom, zarówno znajomym jak i obcym, wymiana pocałunków i składanie sobie życzeń ‘Szczęśliwego Nowego Roku’.

Co ciekawe, w przeszłości dzieci chodziły od domu do domu i prosiły o podarki, zwykle coś słodkiego. Stąd Hogmanay było niegdyś nazywane ‘Cake Day’. Wędrując po okolicy dzieci powtarzały słowa wierszyka: 

Rise up, guidwife, an' shak' yer feathers, 
Dinna think that we are beggars
We're good children come to play, 
Rise up and gie's our hogmanay. 
 Our feet's caul', our sheen's thin, 
 Gie's a piece an' lat's rin. 
 Yer drawer's fu' o' money, 
 Yer bottle's fu' o' beer,
 Rise up and gie's our hogmanay, 
 And we'll wish you a happy New Year! 

Jak tylko zegar wybije dwunastą, zgodnie z tradycją, odśpiewana jest ‘Auld Lang Syne’ (Robert Burns). Może niektórzy ją znają? 

 

A JAK JEST DZIŚ? 
W Edynburgu obchody Hogmanay trwają aż 3 dni! Program jest bardzo napięty i obejmuje m.in. procesję, koncerty, uliczne imprezy a także atrakcje dla dzieci (tzw. Sprogmanay, które odbywa się w Narodowym Muzeum Szkocji i jest w większości nieodpłatne). Większa część atrakcji jest płatna. Dokładny program imprez i cennik dostępny jest na stronie EDINBURGHGUIDE.COM 

Zwykle pokaz fajerwerków zaplanowany jest na północ, ale nie w Edynburgu. Tu pokazy odbywają się o pełnych godzinach (począwszy od 21), z punktem kulminacyjnym o północy. 
Ponieważ imprezowanie przez 3 dni z rzędu może być bardzo wykańczające, Szkoci mają ustawowo wolny 2 stycznia :D

A celebration bigger than Christmas… 

Hogmanay – a Scottish new year 

THE NAME 
Hogmanay is a Scottish word for the last day of the year (31st December). It was first used in English in 1604 in Elgin records as ‘hagmonay’. It’s hard to say why it’s called this way. However, it may come from: 
- Gaelic ‘og maidne’, meaning ‘a new morning’, 
- French ‘hoguinan’ (‘a New Year’s gift) or ‘Homme est n’ (‘a man is born’), 
- Flemish ‘hoog min dag’, meaning ‘a day of great love’, 
- or Anglo-Saxon ‘haleg monath’ – ‘a holy month’. 

Whatever the origins, it’s been connected with celebrating the winter solstice by the Vikings. But, it became popular during Queen Victoria’s reign, so more or less 800-900 years later. 

 TRADITIONS AND SUPERSTITIONS 
There are some superstitions that should be remembered about before the new year starts. First, the house should be carefully cleaned. You shouldn’t have any debts before the midnight. Another tradition, probably the most popular one, is called ‘first footing’. It says that the first person (the ‘first foot’) to a house on New Year’s Day is believed to bring good luck. The luckiest person is a tall, dark-haired, handsome man. Why not fair-haired? After the Viking invasions, such people are unwelcome. Certain occupations were also unwanted because of their connection with death. So, doctors, ministers and gravediggers should not first-foot. A blonde woman as a first guest on New Year’s Day means big trouble as well! 

According to tradition, the guest should bring a gift, something representing wishes for the new year, for instance: a coal (strictly connected with warmth in the house), a coin (meaning prosperity), a drink, preferably whiskey, shortbread, bread and salt. An empty-handed guest is considered to be highly impolite, not to mention the fact it brings bad luck! Today, visitors usually bring a bottle of Scotch and a black bun. Another important element of the celebration is showing hospitality to each other (including kissing) and, of course, wishing everybody ‘a guid New Year’.

Interestingly enough, in the past children (but not only) used to go from house to house and ask for a gift, usually something sweet (and for that reason Hogmanay used to be called a ‘Cake Day’), saying: 

Rise up, guidwife, an' shak' yer feathers, 
Dinna think that we are beggars
We're good children come to play, 
Rise up and gie's our hogmanay. 
 Our feet's caul', our sheen's thin, 
 Gie's a piece an' lat's rin. 
 Yer drawer's fu' o' money, 
 Yer bottle's fu' o' beer,
 Rise up and gie's our hogmanay, 
 And we'll wish you a happy New Year! 

Immediately as midnight strikes, it’s traditional to sing ‘Auld Lang Syne’ (by Robert Burns), joining hands with other people all together. 
 

CELEBRATIONS TODAY
In Edinburgh Hogmanay celebrations last three days! They include, among others, Edinburgh’s Hogmanay Torchlight Procession (which is a spectacular opening event), concerts, Hogmanay Street Party or activities for children called Sprogmanay. Sprogmanay takes place in the National Museum of Scotland and are unticketed (apart from storytelling part). To take part in some of the attractions you need to buy a ticket. For instance, if you want to participate in the Street Party, probably the best-known event, you have to pay £25. A detailed programme of the festival can be found on EDINBURGHGUIDE.COM .

Usually, the firework display can be seen at midnight. But not in Edinburgh. There you have four displays in one night, at 9pm, 10pm, 11pm and of course 12pm. 
Interesting, isn’t it? 
Oh, one another fact - 2nd Jan. is a bank holiday in Scotland :D one more day to get some rest...

Much more info is included in a brochure totally devoted to the festival. 

NOW, check your knowledge :D take a short quiz:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 good2know , Blogger